niedziela, 2 marca 2014

Ciekawa sprawa z tymi owocami. Niby zwyczajne banany, a potrafią wzbudzić tyle negatywnych emocji! Co innego rogalik ... A jabłko, no ujdzie jeszcze... Fajnie, że takie proste rekwizyty potrafią wyzwolić w dziecku całą gamę uczuć, wszystko pięknie wyświetla się na buzi, wyzwala niechętną postawę albo prowokuje do wygłupów. Żadnego udawania, pełen spontan!

sobota, 22 lutego 2014

poniedziałek, 17 lutego 2014


Ostatnio miałam przyjemność fotografować Michała, to wspaniały model. Mały chłopczyk uśmiechy rozdawał oszczędnie, raczej rezolutnie rozglądał się po studio, rozpromieniał się jednak na widok mamy. 
Bardzo lubię fotografować tę ulotną więź łącząca dzieci z rodzicami.