Ciekawa sprawa z tymi owocami. Niby zwyczajne banany, a potrafią wzbudzić tyle negatywnych emocji! Co innego rogalik ... A jabłko, no ujdzie jeszcze... Fajnie, że takie proste rekwizyty potrafią wyzwolić w dziecku całą gamę uczuć, wszystko pięknie wyświetla się na buzi, wyzwala niechętną postawę albo prowokuje do wygłupów. Żadnego udawania, pełen spontan!







